Atmosfera wokół trenera reprezentacji Polski staje się coraz gęstsza. Nad zatrudnieniem Leo Beenhakkera zastanawia się Feyenoord. Sam zainteresowany zdaje się dawać do zrozumienia, ze w Polsce czuje się coraz gorzej, poza tym twierdzi: "Zawsze powtarzałem, że Feyenoord i Real Madryt mam we krwi i nigdy im nie odmówię"
Początkowo Beenhakker informację o ewentualnym przejściu do Feyenoordu zbywał milczeniem. Teraz jednak daje do myślenia, nie wykluczając rozstania z reprezentacją Polski.
"W futbolu to, co dzisiaj jest kłamstwem, jutro może być prawdą. Gdyby Feyenoord przedstawił konkretną propozycję, to potraktowałbym ją tak poważnie, jak tylko to możliwe" - przyznaje Holender.
Poza tym sytuacja polskiej piłki nożnej jest coraz gorsza, a Beenhakker czuje się tu nieswojo. "Ludzie w Polsce przekraczają granice, których przekraczać nie wolno. Do krytyki jako trener jestem przyzwyczajony, ale do chamskich sugestii nie przyzwyczaję się nigdy. To nie mój świat, nie potrafię się tu odnaleźć. Czuję się tu coraz gorzej. I może dlatego będę pracował w Feyenoordzie" - kończy Leo Beenhakker.
Brak komentarzy! Twój może być pierwszy.
WIG
WIG20
mWIG40
|
|
||||||||||||||||||
Edukacja młodego inwestora
Słowniki biznesowy
Inwestowanie alternatywneNajnowsze
Popularne
Zgłoś swój pomysł
Bierz czynny udział w rozwoju portalu. Powiedz, jak jeszcze moglibyśmy go ulepszyć. Więcej 

