Tina Turner skończyła 69 lat, a mimo to trzyma się znakomicie. Wielu ludzi uważa, że to skutek operacji plastycznych, jednak ani głosu, ani charyzmy ani talentu nie można pozyskać w sztuczny sposób. Teraz znowu jest w trasie koncertowej, także na starym kontynencie.Trudno nie nazwać tej kobiety (słowo „staruszka” gryzie się z dynamizmem jaki otacza jej osobę) weteranem sceny. Kobiety w jej wieku bawią wnuki, pielęgnują ogród, czytają książki lub robią na drutach. Babcia Tina bawi wnuki – fanów na swoim tournee.
Rozpoczęte w październiku „Tina! 50th Anniversary Tour” to jej pierwsze od ośmiu lat tournee. Zaplanowane zostało na 85 koncertów – 37 w USA i 48 w Europie. Będzie można na żywo posłuchać jej żelazne hity „Steamy Windows”, „Private Dancer” i „Goldeneye”, „River Deep Mountain High” i wiele wiele innych. Zaplanowano, że da czadu w Berlinie, Londynie, Paryżu, Dublinie, Oslo, Sztokholmie i Helsinkach. Ominie, niestety Polskę.
Brak komentarzy! Twój może być pierwszy.
Edukacja młodego inwestora
Słowniki biznesowy
Inwestowanie alternatywneNajnowsze
Popularne
Zgłoś swój pomysł
Bierz czynny udział w rozwoju portalu. Powiedz, jak jeszcze moglibyśmy go ulepszyć. Więcej 
